WIECZÓR CHWAŁY-ODERWIJ SIĘ OD ZIEMI-28.05.2010 PŁOCKI AMFITEATR
Fot. Hubert Dajnowski Jest ciepły majowy wieczór. Płocki amfiteatr jest wręcz przepełniony. Koncert, kabaret, a może musical? Nie. Tego dnia w tym bardzo publicznym miejscu naszego miasta miało miejsce niecodzienne wydarzenie.
Ponad trzy tysiące płocczan – w tym ks. biskup Piotr Libera oraz prezydent Mirosław Milewski - zebrało się, aby dać świadectwo wiary. Tym razem w płockim amfiteatrze odbył się Wieczór Chwały zatytułowany „Oderwij się od ziemi”. O co tak właściwie w tym wszystkim chodzi?
Fot. Hubert Dajnowski Wieczór Chwały to spotkanie młodych duchem osób, które nie boją się mówić o tym, że Jezus wciąż żyje w swoim Kościele. Organizatorzy chcą pokazać, że wiara nie może być w żaden sposób ograniczana. Młody człowiek może i chce wyrażać dziękczynienie i oddawać Bogu chwałę w bliskiej sobie formie. Stąd właśnie propozycja Salezjańskiego Duszpasterstwa Akademickiego Petroklezja.
Fot. Ryszard Goworowski & Hubert Dajnowski Jego członkowie stworzyli chór, zespół muzyczny i teatralny po to, by pomóc drugiemu człowiekowi zobaczyć Boga, by samemu Go uwielbiać, wzrastać w wierze i kształtowaniu siebie. Każdy, kto tworzy Inicjatywę Wieczór Chwały, znalazł dla siebie właściwe, niepowtarzalne miejsce. „To przede wszystkim posługa, ale nie tylko. Będąc w chórze, we wspólnocie, buduję relację z Bogiem, siebie, swoją hierarchię wartości” - usłyszałam od jednej z chórzystek.
Fot. Hubert Dajnowski Jedność a różnorodność.
Inicjatywa SDA Petroklezja jest spotkaniem animowanym przez chór i zespół Bosco Band i grupę Bosco Drama. Wspólnoty bardzo dobrze ze sobą współgrały. Przez cały czas „coś” się działo. Oprócz grup Duszpasterstwa mieliśmy okazję zobaczyć i usłyszeć grupę Full Power Spirit oraz kwartet smyczkowy. Śpiew, taniec, breakdance, teatr – wszystko po to, by oddać chwałę Bogu.
Fot. Hubert Dajnowski „Ważnym jest, aby nie tylko odkryć swoje talenty, ale dobrze je wykorzystać, dzięki nim pomóc drugiej osobie” - mówią organizatorzy. To w różnorodności naszych darów od Pana stanowimy Jego siłę.
Fot. Hubert Dajnowski O co tyle zachodu?
Mogłoby się wydawać, że Wieczór Chwały to przesada. Oczywistym jest, że zorganizowanie takiego wydarzenia musiało wiązać się z ogromnymi kosztami, pracą wielu ludzi. Amfiteatr, a nie kościół. Światła, wielka scena, kamery, zdjęcia. W imię czego? A może raczej – Kogo? „Masa prób, nerwów (bo wśród twórczo pracujących osób zawsze tworzą się spięcia), nauki – wszystko dla Niego” - mówią zaangażowani w to przedsięwzięcie młodzi. Jeśli w całym amfiteatrze znalazła się choć jedna osoba, której życie się zmieniło, doświadczyła Boga, to było warto. On nie potrzebuje reklam, świateł, telebimów. Tak, to prawda. Bóg nie potrzebuje niczego. Jednak my chcemy dać mu wszystko. Wszystko, co jesteśmy w stanie ofiarować. Uczestnicy Wieczorów uwielbiają zatem Boga tak, jak potrafią. Jedni tańcem, inni śpiewem, jeszcze inni po prostu swoją obecnością.
Fot. Hubert Dajnowski W intencji powodzian...
Podczas Wieczoru Chwały był także czas na modlitwę w intencji tych, których w jakikolwiek sposób dotknął ten kataklizm.
Fot. Hubert Dajnowski Ważnym elementem spotkania było wyświetlenie filmu o powodzi, która znacząco dotknęła okoliczne miejscowości. Organizatorzy przeprowadzili także zbiórkę datków dla najbardziej poszkodowanych. Uzbieraliśmy 6673,69 zł .
Fot. Hubert Dajnowski Już wkrótce...
Już w czerwcu, tym razem na Stanisławówce, odbędzie się kolejny Wieczór Chwały. Tym razem został on zatytułowany „Czas dobrego Ducha”. Spotkajmy się już 18 czerwca o godz. 19.30.
Agnieszka Budka






