Wspólnoty Petroklezji » DZIEŃ V
Dzień V
10 sierpnia 2010 r. (wtorek)
MIŁOŚĆ
Temat dnia: Bądź prorokiem nadziei – świadectwo chrześcijańskie w dialogu z braćmi…
Słowo życia: „Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie.” – Ef 4
Patron: Błogosławiony Karol de Foucauld
Intencja dnia: O dobry rozwój płockiego Seminarium Duchownego..
LUTOMIERSK - WOLA BUCZKOWSKA / 33 km /
5.00 - pobudka , śniadanie
6.00 - wyjście
6.00 - 7.45 - trasa 6,5 km / asfalt /
7.45 - 9.15 - MSZA ŚW – Mikołajewice /śniadanie/
9.15 - 10.45 - trasa 5,5 km / asfalt /
10.45 - 11.15 - odpocz.- Chorzeszów
11.15 - 13.00 - trasa 7 km / asfalt /
13.00 - 13.30 - - Anielin
13.30 - 15.00 - trasa 6 km / asfalt /
15.00 - 16.30 - obiad - Ł a s k
16.30 - 18.30 - trasa 8 km / asfalt /
18.30 - przyjście do Woli Buczkow.
21.00 - Apel Jasnogórski
Tego dnia pobudkę ogłoszono o godz. 5-tej.
Wzajemne budzenie się, poranna modlitwa, mycie ząbków, wkładanie najpierw lewego a następnie prawego buta , pakowanie plecaków, składanie namiotów....
wybór: kawa czy herbata? w naszej "Kafejce pod Chmurką "
i już mamy wszystko co nam potrzeba by ruszyć w drogę.
Można jeszcze posilić się drożdżówką - darem od. ks. Proboszcza ze Stanisławówki.
W towarzystwie rannych mgiełek modlimy się wspólnie modlitwą poranną wchodząc w rozważanie tego dnia.
Brat Tolek , bacznie spogląda , czy jakieś zbłąkane owieczki nie zagubiły się nam w drodze. .....
We wspólnocie raźniej a wątły płomień zamienia się w gorące ognisko. Warto o tym pamiętać po powrocie z pielgrzymki do naszych parafii .
Świadectwo chrześcijańskie w dialogu z braćmi....
.....
aby "Być prorokiem nadziei" to temat dnia.
Ks. Jacek w swym kazaniu podczas Mszy. Św. mówi o dobrym pasterzu, owieczkach które go słuchają i owieczkach , które nie słuchają i co z tego wynika.
W Eucharystii koncelebrantem jest także ks. proboszcz Mikołajewic. W tym roku odchodzi na emeryturę.
Na zakończenie Mszy Św. ks. proboszcz jak co roku dzieli sie z nami serdecznie swoimi wspomnieniami z pracy duszpasterskiej. "Maryjo zabierz lęk i gniew a daj Miłość " - tą krótką modlitwą, wyrażającą to co jakoś szczególnie nurtuje nas w tym roku. Ks. proboszcz kończąc swe wspomnienia zaprasza na herbatkę.
Herbatka z cytrynką od jak zawsze serdecznych i gościnnych mieszkańców Mikołajewic gasi znakomicie pragnienie ...
choć na twarzy głównego lekarza pielgrzymki widać zatroskanie - jaki będzie dla naszego zdrowia ten rozpoczynający się kolejny upalny dzień.
Ale my nie przejmujemy się zbytnio. Wkładamy czapeczki, pomarańczowe chusteczki, kapelusze i spokojni o swoje zdrowie pokonujemy kolejne kilometry

tylko brat Paweł idzie strapiony , bo czapkę zostawił w tirze.

Po drodze odpoczywamy w Chorzeszowie i Anielinie

Mimo potu kapiącego z czoła , braterski dialog trwa.

Zaopatrzenie na brak ruchu nie narzeka. Uzupełniamy nasze 'bukłaki" wodą.

Dochodzimy do Łasku śpiewając jedną z pieśni zespołu 2Tm2,3
"Wojownicy Pana, wojownicy Pana, nie zabijają.....

" Oni walczą miłością, duchową amunicją ....”

Po wojskową grochówkę przygotowaną przez ochmistrzów z lotniczej jednostki w Łasku trzeba stać w baaardzo długiej kolejce ....

by wreszcie usiąść spokojnie w cieniu murów kościała w Lasku, i po jej skonsumowaniu popić podarowaną maślanką.
Jednak po grochówce popitej maślanką bracia maja niezbyt wyraźne miny.
Ale wszyscy odzyskują humor przy znaku , który obwieszcza ,że do Częstochowy pozostało już niecałe sto kilometrów....

Jako „Koniec Pielgrzymki” prezentujemy się super.






